Czy dodac opcje komentowania artykulow?
Pseudonim:
 tak   nie
default small

29.12.2005 oczy mi sie same zamykaja. 30 h pracy w dwa dni. Jutro bedzie 46 h pracy w 3 dni! ale za rogiem nowy rok i kilka dni przerwy. No, dwa. Ale dwa to tez kilka? Wszystko uklada sie dobrze! rower skrzypi, ten suchy smar z Halfordsa jest do bani. Gazety straszna koniecznoscia placenia podatku w PL. Nic tylko pojsc spac, czego i Wam zycze! Wszystkiego najlepszego Mikolaju!
  mx: 32.5 tm: 0.39.05 av: 1.6 dst: 10.2 odo: 3300.7
28.12.2005 No i wszystko wyglada na to, ze w sobote jade obejrzec motor. Trzymajcie kciuki. W miedzyczasie spadl snieg, spadla temperatura ponizej zera i jezdzi sie nieprzyjemnie.. tzn przyjemnie, pod warunkiem, ze po kazdej deliverce mozna chociaz 5 minut ogrzac sie w pizzerNI :) Ale dzis czyli jutro czyli dzis, bedzie lepiej!!
  mx: 31.0 tm: 0.32.05 av: 20.4 dst: 10.99 odo: 3290.5
27.12.2005 No co, wolne mialem, nie?
  mx: 0.0 tm: 0.00.00 av: 0.0 dst: 0.00 odo: 3279.5
26.12.2005 Jutro ostatni dzien laby.. juz dzis z pizzeryjnych 4h zrobilo sie 7. Ale ze dzisiejszy dzien to bank holiday, to zaplaca za 10.5 wiec jestem zadowolony. Jak szatan pozwoli, to jutro pojedziemy obejrzec kolejne 2 motorki, a konkretnie wszystkie motorki dwoch dilerow. Tylko ze u dilerow jest drogo! Rower - wciaz jezdzi, dzis mialem niezly sprint do pracy i z powrotem. Wiecej nie jezdzilem. Niecale 4 km. Wciaz upajam sie Eminem. Glosujcie w sondzie, poki dziala. Chyba ze nie dziala. To wiecie co zrobic - Alt + F4 :)
  mx: 36.0 tm: 0.20.15 av: 23.2 dst: 7.87 odo: 3279.5
24.12.2005 Znowu kilkudniowa przerwa, ale i co z tego? Wiec tak - stwierdzilem, ze Eminem jest ponadprzecietnym muzykiem. Poza tym juz na powaznie szukam motocykla, przegladam codziennie ogloszenia, jeden juz obejrzalem - tani, ale w kiepskim stanie. Po kolejne - powstal pomysl, zeby mozna bylo komentowac moje komentarze - co o tym myslicie? Jesli komus sie pomysl nie podoba, niech wcisnie Alt+F4, a reszta moze mi wyslac maila - maurycy at moonspell dot org dot pl. To bym w sumie zrobil, jak znajde chwile czasu. Ale jutro mam czas, i tylko na godzinke do roboty, takiego dnia juz dawno nie bylo.! :)
  mx: 40.0 tm: 0.47.37 av: 17.5 dst: 13.96 odo: 3271.6
20.12.2005 No i kolejny dzien. Dzien dobry. Kupilismy laweczke. Do swiat coraz blizej. W srode praca, we czwartek od 20 impreza firmowa i piwo ponoc za darmo. Wino i soki tez. Ciekawe czy wypali w praktyce? Pozniej piatek chyba tez normalnie, ale juz pewnie kazdy bedzie wypatrywal 15stej, czyli spokojnie. No i wigilia, tradycyjnie, pracujaco :) Tzn rano leniuchowanie, pozniej po poludniu Dominos, 16-20 i od 20 pozbieram pilki powiedzmy do 22. I juz. Niedziela wolna od jakiejkolwiek pracy. Znalazlem sklep z rekawicami, ide jutro przymierzac, o!
  mx: 31.0 tm: 0.30.57 av: 16.1 dst: 8.39 odo: 3257.6
29.10-19.12.2005 To chyba najdluzsza przerwa w historii.. mam gdzies pontowane jeszcze kilka zpaiskow, ktore uzupelnie, albo nie. Ale za to dzisiejszy wpis juz bedzie, znowu recznie, bo platforma .NET czeka i wgole nie ma mna nic czasu. Jezdze skuterkiem, komarkiem, rozwoze pizze domino\'s pizza.
Poza tym napalam sie na rekawice takie albo takie. No i dlugi czas jezdzilem bez licznika :(
  mx: 39.0 tm: 6.25.44 av: 18.1 dst: 116.49 odo: 3249.2
26-28.10.2005 Oczywiscie to jest wszystko klamstwo, bo nie moglem licznika znalezc i jezdzilem kilka dni bez, ale co tam. Wazne ze sie znalazl - okazalo sie ze caly czas byl w plecaku. Mam tez czapke rekawiczki i poduszki. Czyli idzie ku lepszemu, tak? :) A tak wygladaja moje drzwi
  mx: 28.1 tm: 0.22.11 av: 13.8 dst: 5.10 odo: 3122.7
22-25.10.2005 Wspaniale 3 dni. Trzy dni wolnego. Trzy dni z Przyjaciolmi. I pomimo ze rzeczywistosc wtargnela juz w pierwszy dzien po ich wyjezdzie, to bylo tak ekstra, tak fajnie sie czulem "jak w domu", ze nawet nie zaluje, ze nie znalazlem 5 minut zeby nasmarowac lancuch. Aha - net ponoc ma byc 28.10. Zobaczymy?
  mx: 32.5 tm: 0.34.43 av: 20.5 dst: 11.93 odo: 3117.6
21.10.2005 Leniwy piatek, sprzatanie pokoju, w sobote przyjezdza ekipa z czesciami do rowerka. No to ide spac.
  mx: 33.5 tm: 0.28.27 av: 16.5 dst: 7.84 odo: 3105.7
15-20.10.2005 Czy zycie zycie nasze sklada sie z momentow? Cudownych chwil, czy przykrych incydentow... Nie pisalem juz tydzien - wynika z tego ze dostalem prace jako pizza boy! Przede mna caly swiat - przede mna caly zycia szmat! Na ile wystarczy mi wytrzymalosci, a na ile woli, zeby ciagnac 2 prace na raz? Dobranoc.. (Juz jutro przyjezdza kBielu, Gabi i Truskawka!)
  mx: 41.5 tm: 3.45.31 av: 18.4 dst: 69.09 odo: 3097.8
13-14.10.2005 No i trzy tysiace przekroczone. To co, wyrzucac rower na zlom? :) Juz pietnasty... fajnie, nie?
  mx: 52.5 tm: 1.47.04 av: 20.9 dst: 37.38 odo: 3028.6
12.10.2005 Malo dzis jezdzilem, za to pracowalem duzo. Zle. Dlugo - duzo to zaraz by sie podniosly glosy sprzeciwu. Ide spac, nie? Moze jutro 3 tys km peknie?
  mx: 26.5 tm: 0.22.07 av: 18.0 dst: 6.64 odo: 2991.2
11.10.2005 Dzien mysle byl udany. Sciagnijcie Mattafixa - Big City Life i Gangster Blues - dla mnie bomba. Rower sprawuje sie bez wiekszego zarzutu, no i pompka przetestowana i wymiata. A i w Planet Pizza dobry dzien - niby ciagle trening za friko (3ci dzien), ale napiwki + jakies delivery charge, o ktorym mi wczesniej nie powiedzieli = 9.55 funta dzis! Za to musze wstac za niecale 6 godzin, ide wiec..
  mx: 39.0 tm: 0.44.30 av: 18.2 dst: 13.59 odo: 2984.6
10.09.2005 Zmienilem lancuch. Nowy jest za dlugi. Halfords ma wielkiego minusa, byc moze ze juz nic tam nie kupie. Ide spac.
  mx: 33.5 tm: 0.16.06 av: 17.7 dst: 4.74 odo: 2604.1
08-09.09.2005 Jednego dnia 3min33sek do pracy, drugiego 3min29sek. Bedzie lepiej. Ale i tak jest dobrze. Ide spac!
  mx: 36.5 tm: 1.08.01 av: 20.1 dst: 22.83 odo: 2599.3
07.09.2005 Jade przez urojone miasta... dzien byl okej, tylko slonce wciaz prazy. I wez tu strimuj w taki upal, jeszce w dlugich spodniach i koszuli..!Dzismpolal sie ostatni wsciekly i z plynnych zapasow z Polski mam juz tylko Tabasco. Oczywiscie jezdzilem wczesniej, przed wscieklymi, ale niewiele, przednia nowa tarcza ociera o klocki i troche mi rece opadaja, mam ochote dac rower jakiemus fachowcowi i kazac mu zrobic wszystko! Ale nic to. 25.09 jade na 1 dzien nad morze.. znowu sie wykapie!. Acha - nowa konkurencja - jak szybko dojade do pracy? dzis 4min18sek.
  mx: 36.5 tm: 0.32.45 av: 19.4 dst: 10.69 odo: 2576.5
24.08-06.09.2005 No i tak, duzo sie dzialo, a najmilszy byl urlop. Kto byl, ten wie, ze urlop jest konkretny i nadaje sie. Wesele, achh...! I podroze, Wawa, Lublin, Krakow, Wroclaw, Lodz, Wawa. No i z powrotem do kieratu. Ale jest dobrze, czuje, ze mam w miare okreslone najblizszych kilka miesiecy. Rower - nowa tarcza!! nareszcie. Teraz znowu klocki sie wytarly a te lby w Halfordsie sprzedaja jakies ruskie modele - znaczy dobre, ksztaltem i wogole, ale producent skiepscil sprawe i i nie domierzyl oryginalu do konca i jego sie nie nadaja. Nowy lancuch, suchy smar, i szczeki z tylu, poprzednie byly chyba gorsze niz oryginalne.. ale nie wiem, w sumie duzo na nich zrobilem. Nie, byly dobre, w sumie wytrzymaly od momentu kupna licznika, czyli 2,5k! No dobra, koncze. Nie mamy jeszcze netu w nowym domu, wiec pisze off-line.
  mx: 47.5 tm: 2.33.47 av: 19.6 dst: 50.36 odo: 2565.8
21-23.08.2005 No to dobra, fotki mialy byc inne, ale sa takie: kupilem sobie buty. No to chyba od razu w nich pobiegam, co? Moglbym w sumie dla porownania zrobic zdjecie starych.. ale odkad mi sie zepsulo jedno USB i musze przekladac kabel to mi sie nie chce. Jeszcze dwa dni pracy. Czy wytrzymam?
  mx: 51.0 tm: 1.49.43 av: 18.7 dst: 34.21 odo: 2515.4
14-20.08.2005 Znow caly tydzien nic nie pisalem? Trudno :) Nowosci: mam pompke, i BEDA fotki. chocby jutro! Po drugie - pojechalem jetwashem a.k.a. Karcherem rower - z dodatkiem odtluszczacza i okazalo sie,z e oslona korb jest przezroczysta a nie matowa :) Tak samo kaseta z tylu. Nasmarowalem jakims innym lancuch i jest okej. Lancuch wymaga wymiany! Musze to podniesc na najblizszym zebraniu zarzadu. Znalalzem krzaki pelne jezyn! Ale zadnego krzaka pelnego Malin :( Aha, za dni kilka bedzie przerwa w jezdzeniu, moze kBielu mnie podgoni, gdyz jade na urlop! A jak wroce - to sprobuje sil jako kurier rowery. Obgadalem pomysl z Jerry'ym i warto probowac!
  mx: 46.5 tm: 8.12.15 av: 19.2 dst: 157.94 odo: 2481.1
12-13.08.2005 No i tak. Piatek dlugi - praca, pozniej pozegnalne piwo z Dave'em - przechodzi na inne pole golfowe. Pozniej wiecej pozegnalnego piwa, pozniej zbieranie pilek (zasnalem z 10 razy, rozjechalem jedna choragiewke i skonczylismy ok. 2 w nocy). O 10 pobudka i ruszamy w trase! Szybko do Epsom, w pociag, do Dorking i na siodelko! Do torby pod siodlo zmiescilem: detke, zestaw kluczy ampulowych, dwa telefony, pek kluczy, troche hajsu i karte VE. Czyli spelnia swoje zalozenie - od tej pory wiecej jezdzenia bez plecaka! Nie wzialem aparatu wiec zdjec nie bedize,a le pierwsza stromizna, po ktorej zjechalismy przyprawila mnie o chwilowy bol zoladka.. mysle ze 60 stopni katu nachylenia bylo, a moze i wiecej.. korzenie wzdluz i w poprzek, okolo.. 10 metrow dlugosci, moze 14.. zjechalem i nie chcialem powtorzyc :) A pozniej to juz przyjemnosc.. w gore, w dol, kika skoczni.. no i zloty medal - na trzech hopkach wypadlo mi wszystko z torby podsiodlowej.. chyba byla niedoopieta :) ale pozbieralem i bylo okej. Mnostwo dystansu, mnostwo potu, mnostwo wody - zlapal nas deszcz i caly zmoklem. Czas wymienic lancuch! Aha, takie katy do podjazdu, ze z przodu najmniejsza zebatka, a z tylu 3 najwieksza, a czasem nawet druga! Czesto predkosc podjazdu oscylowala wokol 7 km/h.
  mx: 51.5 tm: 3.40.45 av: 16.6 dst: 61.13 odo: 2323.1
09-11.08.2005 Co sie wydarzylo to juz nie pamietam.. ale na pewno mialem zakwasy po bieganiu,, dzisiaj chyba trzeci dzien.. no to pojutrze moge znowu pobiegac :) Rozmiar kopyta mam UK 8.5 czyli US 9.5 czyli za kilka dni kupie nowe buty. Wczoraj i dzis pomknalem do Leatherhead, wczoraj ulica, dzis przez las i jest FAJNIE! (W gruncie rzeczy). Od poniedzialku troche zmian, do urlopu bede robil mniej niz do tej pory (myslalem ze to juz niemozliwe), za to Blacky chrapie jak zwykle..no moze NIEZNACZNIE ciszej. Kupilem torbe pod siodlo.. tak tak stara spiewka - "BEDA FOTKI". Kiedys musze przeczytac to co napisalem i popstrykac te mnostwo zaleglych fotek. Sasiad poczestowal pomidorami pyyycha. A ja znalazlem duzo jezyn (to prawie jak Maliny :) . pyyycha x2. kBielu daleko - a ja daleko na liczniku ;] Aha, jutro jedziemy na duze gorki - troche sie boje. A nie to pojutrze. tez sie Boje (:).
  mx: 46.5 tm: 6.36.20 av: 20.3 dst: 134.25 odo: 2261.9
08.08.2005 Relaksacyjnie, do pracy i z powrotem. Wieczorem jogging. Plan - 10 km ponizej 40 minut. myasics.com twierdzi, ze osiagne cel 1 pazdziernika.
  mx: 37.0 tm: 0.42.40 av: 19.5 dst: 13.99 odo: 2127.6
07.08.2005 Dzien bez roweru. Zwiedzanie, pstrykanie. Qba bylby dumny z moich "lowow". Za tydzien z Jerrym na Lith Hill, moze byc ostro!
  mx: 0.0 tm: 0.00.00 av: 0.0 dst: 0.0 odo: 2113.6
04-06.08.2005 Niech zyje licznik. Nastepny. Tym razem czerwono szary, ale te same funkcje. Beda foty, kiedys, moze. co wiecej. Rewolucja w swiecie opon! Chcialem kupic nowa. Ale stwierdzilem ze szkoda kasy a poza tym ze jeszcze ma troche bieznika po bokach :) Ale rano pewnego dnia okazalo sie ze mam flaka. Wiec szybka zmiana detki, ogladanie opony.. a tu juz widac nagie wlokna!! No to szybki deal i tak: Pawel kupil sobie nowa zajebista opone Schwalbe! Mi opchnal swoja stara (L'eclerc D'eluxe!) i tak oto na razie ja zalozylem.. ale i tak mam chetke na Continentale.. ale moze za 2-3 mce jak ta sie zedrze. Czas 'tm' niestety bledny, bo licznik chodzil sam z siebie.
  mx: 56.0 tm: 12.15.06 av: 16.0 dst: 83.79 odo: 2113.6
30.07-03.08.2005 Licznik umarl. Padal duzy deszcz, w 15 minut, do pracy, dojechalem CALY mokry. No i licznik tez zamokl. Teraz juz wysechl i niby dziala, ale w miedzyczasie pozbylem go szybki, wiec i tak czeba wymienic.
  mx: 40.0 tm: 3.00.43 av: 20.8 dst: 75.27 odo: 2029.8
28-29.07.2005 "Szybkie dni". Srednia do pracy ponad 26, wszystkie samochody zostawiam w tyle :) Przerzutki juz zaczynaja mnie zawodzic :( Musze chyba znalezc konkretny mlotek i przypomniec rowerowi kto tu jest szeefem. Dwa dni deszczu od wczoraj po poludniu slonce, teraz slonce i sucho. Za tydien wraca Jerry, czyli za 2 jedziemy szalec gdzies daleeeeko, czyli za 4... albo nie, najpierw znajde ta muzyczke, a pozniej tutaj wstawie, ale chodzi mi o melodie z Top Guna, z czolowki.. We Are Airborne!
  mx: 48.0 tm: 1.30.43 av: 24.1 dst: 36.51 odo: 1954.5
27.07.2005 I jeszcze blizej.. i tylko 3,5 + 1 - 4,5 h uczciwej pracy w pracy.. mam nadzieje ze jutro bedzie tak samo. od dzis Bleki mieszka ze mna w pokoju. Chyba wyprowadze sie do szopy - moj rower na pewno tak nie chrapie! 6,5 minuty od dwupasmowki, do domu. Ot tak, bo deszcz zaczynal padac. wyjatkowo wczesnie klade sie spac - 23, czyli chyba wstane o tej 6 i popedaluje spokojnie. albo zjem sniadanie, to fajne jest. W Eire dozo rzadziej miela pasztet, mnie smakowal! O, Blacky przestal chrapac, musze szybko zasypiac!! ... za pozno... ;]
  mx: 35.5 tm: 0.33.03 av: 21.6 dst: 11.93 odo: 1918.0
23-26.07.2005 Ha! Wyplata coraz blizej, czyli... kupie sobie nowa oponen a tyl! Jerry poleca Continentala, wiec pewnie taka wlasnie wybiore.. za 2 tygodnie.. 2 i pol jedziemy z Jerry'ym do Guildford zdobywac gory i chmury, to od razu przetestuje. Potrzebuje tez fotki jak robie stoppie, na pewno bedzie niedlugo. No i chyba bede sobie wyskakiwal w jakies trasy sam, zwiedzac okolice, powiedzmy 50 km dziennie.. dobry plan? Aha, wciaz nie mam tarczy Tektro 16 cm - kBielu zapytasz w cyklo? A pole golfowe otwarte.. jakies lepki laza. Aha. 13 minut praca - dom, chce zejsc ponizej 10.
  mx: 54.0 tm: 2.19.38 av: 20.6 dst: 48.10 odo: 1906.1
14-22.07.2005 Tydzien.. z tego 4 dni w Irlandii, tak tak, jeszcze zalegle zdjecia nie wrzucane i juz mam obiecac, ze beda nastepne? No, na pewno.. chociaz 2, albo 3 wrzuce.. ale bylem bez roweru wiec nie bede nic pisal, ale na pewno tam wroce. kBielu - powaznie - chce tam tezp ojechac na wedrowna wycieczke rowerowa. think about it cap'n. A z odlegloscia i tak Cie dogonie. Tylko CV napisze, bo chyba czas szukac nowej roboty.. WIECEJ HAJSU!!!
  mx: 45.5 tm: 1.52.37 av: 20.4 dst: 38.46 odo: 1857.9
13.07.2005 Nic ciekawego, do pracy standardowo 14 minut z kawalkiem, srednia predkosc nie dobila do 25 km/h, kilka dziesiatych mniej.. w pracy upal, ukrop a takze zar.. W pracy 150% normy, a nawet 600, Sanders mial byc, ale nie byl.. ale tyle pathwaya nigdy nie polozylismy jeszcze.. rower tylkosie wygrzal caly dzien na sloncu, pozniej syzbki squash i do domu.. niedlugo wroce do pokoju, na razie anmiot mnie wola. Fotki z wczoraj.. no na razie tylko tutaj! Po pracy - jestem zadowolony, choc caly czas klikalem, to to klikanie bardzo mnie sie podobalo!
  mx: 35.0 tm: 0.37.41 av: 20.5 dst: 12.97 odo: 1819.4
12.07.2005 Teraz bede wstawial od groy chronologicznie wpisy, a kiedys nawet te starsze posortuje, orajt bojsyngerls? No to fajnie. Wczoraj Jerry zaproponowal, zebysmy jutro czyli dzis pojechali zjechac z malej gorki no i pojechalismy! Wkrotce obrobie zdjecia bo robilem. Droga przyjemna, zjazd w dol bardziej,a le chwilami sie balem i hamowalem.. ok, 1/4 drogi hamowalem :) no i te pokrzywy i osty, brr. Zimny Guinness wchodzi jak oranzada, poszly 3. No a w miedzyczasi Kuba zlapal gume.. nikt nie rzucal, a jednak zlapal, toszto majstersztyk! Jutro tez ponoc mam przejac caly salon we wladanie.. choc podchodze do tego ostroznie, bo dieses Herz dich zu Fussen legen!

kBielu - jaki masz dystans?
  mx: 49.5 tm: 2.05.00 av: 17.9 dst: 37.38 odo: 1806.5
archives...